Pierwszy post w Nowym Roku. Styczeń się jeszcze nie skończył więc mogę jeszcze, w miarę bezpieczenie, złożyć wszystkim zaglądającym życzenia Wszystkiego Najlepszego. Oby ten Nowy Rok był lepszy od poprzedniego ale gorszy od następnego.
„Gdybyście mniej martwili się o to czego nie macie, bardziej byście docenili to co posiadacie”
To cytat z pewnego dość kameralnego filmu. Chciałbym go wykorzystać jako moje życzenia świąteczne dla wszystkich moich przyjaciół, znajomych i wszystkich, którzy tu zajrzeli przez zupełny przypadek.
Boże Narodzenie to chyba najbardziej rodzinne ze świąt. Radość, prezenty, rodzina i przyjaciele. To chyba najlepszy opis tych paru dni. Zatem rozejrzyjcie się wokół i popatrzcie co posiadacie i cieszcie się tym. Nie tylko przez Święta.
Ten post miał powstać w zeszłym tygodniu. Nie powstał. Miał być o stricte o Linuksie. Nie będzie. Kilka zupełnie różnych rzeczy mnie ostatnio zaskoczyło i o tym właśnie będzie. Continue reading »
Znowu się zaniedbałem. A niby jak Sieć w domu będzie to miało być prościej. Znaczy się częściej. Jednym z częściej zadawanych mi pytań ostatnio jest „no i jak się mieszka?”. Odpowiedź jest taka trochę amerykańska bo brzmi „rewelacja!”. Kredytu tyle, że mała głowa, stan konta ma co prawda 5 cyfr tylko ten minus na początku jest trochę dołujący ale… nie za nic w świecie nie wróciłbym do bloków. Continue reading »
Jak ktoś chce gdzieś zamieszkać, to dość szybko okazuje się, że jedną z bardziej potrzebnych rzeczy jest adres. Niby prosta rzecz, każdy go ma… Continue reading »
Skoro wpis widnieje w kategorii ‘D jak Dom’ to na pewno nie chodzi o ptaki
Jastrzębie Górne to moje (nasze!) nowe miejsce na Ziemi. Przenieśliśmy się tam jakiś miesiąc temu. Continue reading »
Przez te dwa miesiące zapewne zdołałem zniechęcić do swojego bloga ostatnie niedobitki czytaczy. Nogdy nie było ich za wielu a teraz aż się boję sprawdzać statystyki. W gronie odwiedzających zostały już zapewne tylko roboty wyszukiwarek
Continue reading »
Zdjęć ostatnio mam mało bo aparat odmówił posłuszeństwa. Na szczęście dobra duszyczka w pracy naprawiła mojego Lumix-a. Wielkie i serdeczne dzięki Oaad. Continue reading »
Zaostrzyłem apetyt wczorajszym wpisem? I tak wiem, że nie ale przecież mogę się trochę podroczyć. Miałem napisać, co mnie tak dobiło ale najpierw trochę tła.
Przez całą budowę nie zginęło nam nic. Okna były wstawione na długo przed pojawieniem się drzwi. To co było zamiast docelowych drzwi nawet nie próbowało udawać, że jest zabezpieczeniem. Głupota? Pewnie tak. Tych paru przyszłych moich sąsiadów twierdziło, że nic im nikt nie ukradł. Cisza i spokój. Wszystko wokół zdawało się to potwierdzać. Do czasu niestety… Do czasu…
Continue reading »
Ten groszek to trochę ponad dwa tygodnie. Tyle minęło od ostatniego wpisu na temat budowy. I dużo i mało. Z zewnątrz domek nie zmienił się ani o jotę (no, ok, w końcu, po awanturze, pokazały się frontowe drzwi ale to jedyna zmiana). Teraz wszystkie prace toczą się wewnątrz. Continue reading »